„Dobrze mają w tym mieście! Te kina! Teatry!... Ten kryżysz!... a właściwie to co to jest ten kryżisz?...” Pytała w jednym filmie 1), jedna bohaterka drugoplanowa i doczekała się odpowiedzi: „Tak po chłopsku – to jest, że ludzie tam mają wszystko... a nic z tego nie mogą mieć... i to jest ten kryzys!”
Krisis... takie ładne słowo z Greki... okres przełomu, zmian... jak mówi Kopaliński.2)
Krisis... takie ładne słowo z Greki... okres przełomu, zmian... jak mówi Kopaliński.2)
Kto dziś pamięta pierwotne znaczenie tego słowa? Dziś kojarzy się z czymś niebezpiecznym co gdzieś tam wisi nad nami, a i tak media rysują świetlaną przyszłość... Czasem tylko użyje się jeszcze tego określenia, dla postrachu, aby uzasadnić nowy podatek... czy zmianę dziesięciny w dziewięć, osiemcinę... A czasem wyjaśni własną nieudolność...
Jak powiedział mi dziś znajomy gdy szliśmy sobie (najmniej wyglądającą na kryzysową) ulicą w tym mieście: „Kryzys w Polsce to fakt.”
Tabuny pesymistów mówią nawet, że nie jeden a wiele... kryzys służby zdrowia, szkolnictwa, rynku pracy, rynku nieruchomości, idei... czy czego tam jeszcze... Jak człowiek dobrze poszuka to zaleje go taka fala kryzysów, że się nie pozbiera... Taki to już mamy kraj – kryzysowy...
Jak czytam prognozy tych, którzy bardziej orientują się w temacie gospodarki (jak prof. Rybiński) to zaczynam nawet dostrzegać własny kryzys psychiczny i emocjonalny.
Historia uczy, że po recesji następuje wzrost (i to by nawet do definicji pasowało)... albo nie następuje... też się zdarza. Zakładając, że nastąpi trzeba by inwestować teraz (lub raczej za jakiś czas) w akcje i nieruchomości! Przecież jak to wyjdzie z dołka to się można będzie obłowić!... Jak wyjdzie... lub nie zeżre nas inflacja... czy inna cholera. Ostatnio się dużo tych wirusów namnożyło... w Belgi podobno coś nowego hodują... 3)
Historia uczy... a media też uczą. Czego? Tego, że Polskę ostatni kryzys ominął! Mieliśmy przecież dodatni PKB (nieważne jak mały, dodatni!)! To przecież widać, że nas omija łukiem! Np. po wzroście bezrobocia wśród kobiet, studentów i absolwentów 4)! Albo po coraz bardziej wygórowanych wymaganiach kredytowych! Albo po niemal dwukrotnym zwiększeniu długu publicznego w ostatnich czterech latach! Po kursie złotego! Ropy! Przecież Polska tego nie odczuwa! Nie odczuje! Nie odczuwała! Jesteśmy wolni!
Widać też, że rząd wprowadza reformy! Nie ma się czego bać! Por exemplum ostatnio minister zdrowia wymyślił jak w prosty sposób ograniczyć ilość obciążających państwo, nieproduktywnych obywateli. I jeszcze na tym oszczędzić!
Historia uczy... a media też uczą. Czego? Tego, że Polskę ostatni kryzys ominął! Mieliśmy przecież dodatni PKB (nieważne jak mały, dodatni!)! To przecież widać, że nas omija łukiem! Np. po wzroście bezrobocia wśród kobiet, studentów i absolwentów 4)! Albo po coraz bardziej wygórowanych wymaganiach kredytowych! Albo po niemal dwukrotnym zwiększeniu długu publicznego w ostatnich czterech latach! Po kursie złotego! Ropy! Przecież Polska tego nie odczuwa! Nie odczuje! Nie odczuwała! Jesteśmy wolni!
Widać też, że rząd wprowadza reformy! Nie ma się czego bać! Por exemplum ostatnio minister zdrowia wymyślił jak w prosty sposób ograniczyć ilość obciążających państwo, nieproduktywnych obywateli. I jeszcze na tym oszczędzić!
Widziałem ostatnio reklamę naszego banku. Chwalili się, że są zabezpieczeni na kryzys. Przeżyłem szok! To było pierwsze słowo w mediach, w którym się przyznano, że istnieje zagrożenie! Inna rzecz, że bank ostatnio pogorszył swoją ofertę i nie ufam mu jak (i czym by to określić żeby się nie narazić...)... jak czemukolwiek czemu się nie ufa... po tym jak doszła do mnie wieść gminna, że małżeństwo staruszków spłacało przez siedem lat kredyt w tym banku, którego nie zaciągnęło...
Ja tam kryżyszu się nie boję... A Ty?
*************************************************************
*************************************************************
1) Śluby Ułańskie, 1934
2) Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Władysław Kopaliński
3) Ostatnio belgijscy naukowcy ogłosili, że udało im się wyhodować mutację groźnej dla człowieka wirusa ptasiej grypy. Dzięki ich odkryciu teraz będzie przenosił się również drogą kropelkową! Gratulujemy i życzymy szybkiego wpisu na listę Darwina jak już was wytłucze...
4) Na podstawie raportów GUS.

O! Nawet ekonomiści potwierdzają moje słowa! ;)
OdpowiedzUsuńhttp://www.ekonomia24.pl/artykul/706205,789652-Ekonomisci-nie-strasza-kryzysem.html